W dniach 17-21 maja nasza szkoła zamieniła się w ekipę prawdziwych paryskich odkrywców! Spakowaliśmy walizki, zabraliśmy ze sobą świetne humory i ruszyliśmy na podbój stolicy Francji. Co to była za przygoda! 

Zobaczcie, jak wyglądał nasz intensywny i pełen magii plan:
Naszą paryską przygodę rozpoczęliśmy od wizyty w jednym z największych i najsłynniejszych muzeów świata – Luwru. Na własne oczy zobaczyliśmy dzieła, które do tej pory znaliśmy tylko z podręczników! Wszyscy bez wyjątku byli zachwyceni tajemniczym uśmiechem Mony Lisy, majestatyczną Wenus z Milo oraz pełną dynamizmu Nike z Samotraki. Ogromne wrażenie zrobił na nas także monumentalny obraz Wesele w Kanie Galilejskiej – jego rozmiary naprawdę zapierają dech w piersiach!
Drugi dzień dostarczył nam mnóstwa emocji i… pięknych widoków! Naszym głównym celem była oczywiście Wieża Eiffela – i tak, wjechaliśmy na sam szczyt! Panorama Paryża rozciągająca się z góry na długo zostanie w naszej pamięci. Następnie przenieśliśmy się na klimatyczną wyspę Île de la Cité, gdzie podziwialiśmy majestatyczną Katedrę Notre-Dame. Dzień pełen wrażeń zwieńczyliśmy relaksującym, wieczornym rejsem po Sekwanie, podziwiając romantyczne miasto.
Środa należała do krainy dziecięcych marzeń! Cały dzień spędziliśmy w Disneylandzie, który oczarował nas od pierwszego wejrzenia. Co podbiło nasze serca?
…oraz oczywiście szalone zakupy
w disneyowskich sklepikach, skąd wróciliśmy z kultowymi uszkami Myszki Miki i masą pamiątek!
Taka wyprawa to nie tylko zwiedzanie, ale też doskonały sprawdzian naszych umiejętności! Paryż okazał się idealnym miejscem do tego, by szlifować język angielski. Uczniowie rewelacyjnie radzili sobie w codziennych sytuacjach – samodzielnie kupowali pamiątki w Disneylandzie, zamawiali pyszne croissanty w paryskich kawiarniach i pytali o drogę. Przełamanie bariery językowej i praktyczna komunikacja w międzynarodowym środowisku to ogromny sukces tej wycieczki! 

Wizyta w Paryżu była nie tylko świetną lekcją historii i kultury, ale przede wszystkim genialną okazją do integracji. Wróciliśmy zmęczeni, ale z głowami pełnymi niezapomnianych wspomnień i aparatami pełnymi zdjęć!









































